Największe, najbardziej obciachowe niewypały reklamowe 2010
Marketing
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 03 stycznia 2011 13:17

Często mówi się, że dobra reklama jest dźwignią handlu. Ale czy może stać się dźwignią do zapadni, na której stoi reklamująca się firma? Publiczność patrzy, załamuje ręce, łapie się z zażenowania za głowę, wyśmiewa głupotę twórców. Ktoś ciągnie za dźwignię, zapadnia opada, a stojący na niej potworek spada w pustkę zapomnienia. Rozlegają się brawa, kurtyna opada. Wszyscy rozchodzą się do domów kręcąc głowami i podśmiechując się jeszcze pod nosem.

W internecie przeprowadzono plebiscyt, „Chamlety”, na najgorsze reklamy, którym przyznano zaszczytne statuetki. My tworzymy nasz własny ranking.

Zobaczmy jakie żenujące, głupie, obciachowe reklamy mogliśmy zobaczyć w 2010 roku:

1.      OSM Chojnice – „od twarogu z Chojnic jeszcze nikt nie umarł

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie da się ukryć, że hasło reklamowe jest mocne. W końcu to podstawa. Ślinka raczej nie cieknie, ale jeśli firma zapewni, że odratowywać nas po zjedzeniu ich twarogu będzie ta pani, to czemu nie…

2.      36.6 – Siostry Bezendu

Nie ma to, jak reklamować  na tle złomowiska usługi telefoniczne przy pomocy 3 przebranych jak pajace, smutnych afro amerykanek, z których wypompowana zostaje energia, by zasilić telefony klientów. Reklama przywołuje na myśl raczej mroczne czasy niewolnictwa, niż nowoczesną sieć komórkową.

3.      Guru Gomez – „Skateboarding is a Crime”

“Na kolana psie!!!!!”? Nu, nu, nu, tak nie wolno! Reklama nawołuje do przemocy, podważa autorytet policji, a co istotne, łamie Konwencję Genewską i jej zapis o nie atakowaniu poddających się. Nieładnie, nieładnie.

4.      Inteligo – „Nie mam czasu na seks…"

Ascetyczna sceneria i aseksualna fryzura Marii Peszek mówiącej o tym, na co nie ma czasu i dziękującej Inteligo za to, że wyręcza ją w tych czynnościach.  Otóż, Inteligo, my też dziękujemy, że spośród wymienionych przez tę klientkę czynności wyręczacie ją ze wszystkiego poza śpiewaniem…

5.      Nowy stadion Legii – w roli głównej Andrzej Strejlau

Kobiece ręce muskające lekko łysą pałę naszego dzielnego trenera, zagryzającego namiętnie truskawkę. Nie ma co, ten stadion musi być rajem dla piłkarzy. Skojarzenia z tą reklamą są niewątpliwie apetyczne.

Nie wiemy, czy klienci firm, które stworzyły te reklamy są zadowoleni z wyników kampanii. Być może wcale nie chcieli nic sprzedać, a po prostu dostarczyć nam rozrywki. W każdym razie, wołamy o więcej! Ku uciesze internatów, chcemy więcej!

 

Wyślij do nas

informację prasową lub case study

redakcja@digitalmotion.pl

Uproszczony system
do reklamy w Google

Automatyczne
pozycjonowanie
Stron www

System do tworzenia
sieci partnerskich

eMail Marketing
i CRM Online

System obsługujący
pełny cykl HR

System do zarządzania
małą i średnią firmą